Książka, Recenzje

Człowiek, który nie mógł przestać. Opowieści o nerwicach natręctw – David Adam

człowiek który nie mógł przestać david adam i inne książki psychologiczne, OCD, zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne

Człowiek, który nie mógł przestać to historia zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego. Historia zaburzenia oczami osoby cierpiącej na nie, ale także historii samego OCD.

Czym jest OCD?

Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (ang. obsessive-compulsive disorder, OCD) jest zaburzeniem psychicznym, przez które osoba cierpiąca doświadcza wiele wstydu, poczucia winy i lęku. Jak sama nazwa wskazuje można wyróżnić obsesje i kompulsje. Obsesje to natrętne i niekontrolowane myśli, które wywołują uczucie lęku, jak np. myśli związane z brudem i zarazkami, chorobami, porządkiem i symetrią czy wyrządzeniem komuś krzywdy czy też mentalne kompulsje, np. liczenie. Natomiast kompulsje to mentalne lub fizyczne reakcje na obsesje, np. sprzątanie, nadmierne mycie ciała (najczęściej rąk).

Jak podaje ICD-10 (Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych, WHO), zaburzenie to ma różne „podtypy”. Może ono występować z przewagą myśli czy ruminacji natrętnych, z przewagą czynności natrętnych (rytuały, obsesje) czy też w formie mieszanej.

To tak w wielkim skrócie, bo o tym zaburzeniu można pisać i mówić naprawdę dużo – jak widać powstają o nim książki, ale też świetne filmy na YouTube, a wam szczególnie polecam tenten.

 

Czym jest OCPD?

Wielu ludzi nie wie lub po prostu nie zdaje sobie z tego sprawy, że zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (OCD) jest czymś innym niż obsesyjno-kompulsyjne zaburzenie osobowości (ang. obsessive-compulsive personality disorder, w skrócie OCPD; inaczej osobowość anankastyczna). Osoba z tym zaburzeniem osobowości cechuje się niemal nadmiernym perfekcjonizmem, który może utrudniać życie i wykonywanie czynności, jednak ta osoba nie zdaje sobie z tego sprawy.

 

Człowiek, który nie mógł przestać

David Adam nie mógł przestać myśleć o… HIV. Jego problemy zaczęły się na studiach w latach 90’ od niewinnej uwagi kolegi o nieuwadze podczas upojnej nocy. W 1997 roku zapadalność na HIV osiągnęła krytyczny poziom, bo to właśnie wtedy zdiagnozowano 3,7 miliona nowych zakażeń. Od jednej myśli Davida, przeszło zaraz do kolejnych – bo już nie liczyły się tylko intymne spotkania, ale także brudne klamki, trawniki i tak naprawdę wszelkie powierzchnie, które mogły mieć styczność z innym człowiekiem. To właśnie cierpienie związane z OCD i późniejsze ojcostwo skłoniło autora do poszukania pomocy, a także napisania tej książki.

 

Wirus HIV był ostatnią rzeczą, o której myślałem każdego wieczoru przed zaśnięciem. I pierwszą, która rano pojawiała się w mojej głowie. W międzyczasie też w zasadzie nie myślałem o niczym innym. Niewiele mam wspomnień z tego okresu, które nie dotyczą AIDS. Przestałem się interesować wszystkim, co jeszcze kilka miesięcy wcześniej było dla mnie ważne, nie zwracałem już uwagi na muzykę, książki i filmy. Nie potrafiłem się przejąć losami innych ludzi, ponieważ nie umiałem się utożsamiać z ich błahymi problemami. Co mnie to obchodzi, że ten gość w serialu o lekarzach zranił się w nogę? Gdybym był nosicielem HIV u złamałbym nogę, to po jej złożeniu nadal bym nim był. W mojej głowie rozwijała się konkurencyjna opowieść, w której gra toczyła się o stawki większe niż wszystko, co działo się wokół mnie. [s.49]

 

 

Opowieści o nerwicach natręctw

Człowiek, który nie mógł przestać jest książką, po której spodziewałam się zgoła czegoś innego. Myślałam, że będzie to coś na przykładzie zbioru portretów psychologicznych osób, które cierpią na OCD. Coś na podobieństwo Nie do pomyślenia Helen Thomson, która to przedstawiła kilka osób, których mózgi działają inaczej.

David Adam jednak przedstawił historię zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego w naprawdę ciekawy i dokładny sposób. Wspomina o samej historiografii, o metodach leczenia, o obszarach mózgu, które mogą być związane z OCD, badaniach w mediach, a także związkiem z innymi zaburzeniami, np. schizofrenią a OCD.

Odnosi to wszystko do różnych przykładów i naprawdę widać, że spędził nad badaniami do książki sporo czasu. Poznając chorobę, poznawał poniekąd siebie i z czym się mierzy. Przedstawiał również to na swoim przykładzie i jak z wieloma rzeczami musiał się zmierzać – od pierwszej myśli, do kompulsji, bycia niejako „natrętnym” na infoliniach, po kontakty z innymi, ojcostwo i leczenie.

 

W przypadku OCD nie chodzi o dokładność wspomnień, ale o utratę pewności co do ich prawdziwości. Ludzie, którzy mają potrzebę kompulsywnego sprawdzania, mniej ufają swojej pamięci, a im częściej sprawdzają, tym mniej jej wierzą. To kolejne błędne koło: niepewność co do wspomnień wywołuje potrzebę kontroli, sprawdzanie pomnaża wątpliwości. [s.62]

 

OCD w (pop)kulturze

W celu zobrazowania i lepszego poznania tego zaburzenia można przywołać postaci, z którymi można spotkać się w niektórych filmach, serialach czy książkach. Dla polskich miłośników kina i starszych filmów dobrym przykładem będzie Dzień świra (2002) i główny bohater, czyli Adaś Miałczyński (Marek Kondrat), który miał obsesję na temat liczby siedem, natomiast kompulsją było liczenie do siedmiu.

Kolejnym przykładem jest już coś nowszego, a mianowicie Andrew Glouberman z serialu animowanego Big Mouth. O jego OCD można usłyszeć dopiero w czwartym sezonie, kiedy musi wykonać szereg czynności w określonej kolejności, bo inaczej w jego głowie pojawiają się myśli, że coś się komuś stanie. Poczucie sprawczości w OCD jest bardzo ważnym czynnikiem. Wielu osobom wydaje się, że jak nie zrobią czegoś w z góry ustalonej kolejności, to stanie się krzywda komuś bliskiemu lub ogółowi społeczeństwa. W serialu można zauważyć jakie psychiczne konsekwencje ma dla Andrew to zaburzenie – lęk, strach i cierpienie. Czyli coś, o czym wspomniałam wcześniej.

 

Własne doświadczenia z OCD

U większości z nas pojawiają się czasami natrętne myśli związane choćby z niezamknięciem mieszkania na klucz (w Wielkopolsce mówimy „zakluczyć” i do dzisiaj mnie dziwi fakt, że nie jest to słowo, który używa każdy Polak – o tym dowiedziałam się dopiero na filologii polskiej ponad 4 lata temu) czy też zostawieniem włączonych sprzętów elektronicznych czy AGD. Jednak często jest to na chwilę. A co w momencie, kiedy nie można przestać o tym myśleć?

Sama wiem, jak trudne jest życie z ciągłym myśleniem o niezamkniętych drzwiach do tego stopnia, że mogę wracać się 10 razy do góry, by sprawdzić, czy aby na pewno te drzwi zamknęłam albo czy aby na pewno są pozamykane okna w mieszkaniu, których nawet nie otwierałam. Nie mam zdiagnozowanego OCD i nie myślę nawet, że go mam. Mam pewne natrętne myśli i mam pewne kompulsje, ale nawet nie próbuję się przyrównywać do osób cierpiących na zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne. Jestem jedynie w stanie, w pewnym stopniu, wyobrazić sobie, co mogą odczuwać te osoby i z jakim ciężarem mogą się zmagać.

 

Mózg zapamiętuje znajome wydarzenia w inny sposób, skupia się na znaczeni, a nie na kolorach i kształtach, które łatwiej sobie przypomnieć. Dlatego właśnie wspomnienia zwykłych codziennych czynności są mniej szczegółowe. W kontekście OCD oznacza to, ze im częściej coś robimy, tym mniej pewni będziemy, że rzeczywiście to zrobiliśmy. [s.63]

 

Człowiek, który nie mógł przestać – czy warto przeczytać?

Książka Davida Adama jest moim zdaniem kompendium wiedzy podanej w dość prostej formie. Człowiek, który nie mógł przestać, to tytuł, z którym powinien zapoznać się każdy, choćby najważniejszymi fragmentami. Tak, by dowiedzieć się o zaburzeniu obsesyjno-kompulsyjnym, o tym, jak może wyglądać, czym się przejawiać, o sposobach leczenia i pomocy osobom na nie cierpiącym.

Książkę wieńczy bogata bibliografia, więc widać, że autor naprawdę przyłożył się do zadania. Moim zdaniem jest to bardzo dokładna, kompleksowa książka o OCD, nie będąca akademickim podręcznikiem czy literaturą fachową, a raczej książką popularnonaukową. Jest dobrą pozycją dla chorych, ich rodzin, studentów psychologii, psychiatrii i kierunków pokrewnych, psychologów, psychiatrów, terapeutów i wszystkich zainteresowanych OCD jak i zaburzeniami ogólnie.

 

Setralina to jeden z leków, które farmaceuci nazywają psychotropowymi. Ja nazywam go liną ratunkową, drogą prowadzącą z najciemniejszych miejsc w mojej głowie z powrotem do światła. [s. 139]

Zobacz również:
— Nie do pomyślenia
— Uratuj mnie: Opowieść o złym życiu i dobrym psychoterapeucie
— Mózg. 41 największych mitów
— Neurolożka. Piękny umysł, który się zgubił
— Psychiatrzy. Sekrety polskich gabinetów
Autor: David Adam
Tytuł: Człowiek, który nie mógł przestać. Opowieści o nerwicach natręctw
Seria wydawnicza: Seria z linią
Oryginalny tytuł: The Man Who Couldn’t Stop: OCD and the True Story of a Life Lost in Thought
Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Data wydania: 31.10.2016
Stron: 240
Tłumaczenie: Andrzej Homańczyk