Wspomnienia

Wspomnienia maja 2016

To był maj. Gotowa była ta sukienka i koniczynka koło serca została już wpięta. Dumnym krokiem powędrowali maturzyści na egzaminy, choć nietęgie oni mieli miny. Na szczęście to cierpienie, ten płacz i to zgrzytanie zębami ustało i rozpoczęło się czekanie na wyniki, o mamo! Matura to bzdura, każdy choć raz wypowiedział, dodając sobie tym otuchy, gdy już nad arkuszem siedział. Marzyli o najdłuższych w swym życiu wakacjach, o spotkaniach, nadrabianiu książek, seriali i codziennych libacjach. Literaturą i historią już nie gardzili, bo z Panem Tadeuszem i Sobieskim dużo czasu spędzili. Każdy teraz oczekuje piątego dnia lipca, by powiedzieć, że z niego prawdziwy zwycięzca.

Książki

Liczba książek przeczytanych: 3
Kobiety Kossaków – Joanna Jurgała–Jureczka
Źródło – J.D. Horn
Playlist for the dead – Michelle Falkoff

Najlepsza pozycja: Kobiety Kossaków

Największe rozczarowanie: brak

Liczba opublikowanych recenzji: 0

Liczba książek zdobytych: 2

 

wspomnienia maja 2016

Niewypowiedziana – C.C. Hunter
Alive/ Żywi – Scott Sigler

Brak szkoły poskutkował trzema przeczytanymi książkami, mimo matur, czyli wielu powtórek. Nie jest to jakiś wyśmienity wynik, ale zadowalający, jak na taki, a nie inny miesiąc, tym bardziej, że tytuły też nie były złe. O wszystkich przeczytacie w najbliższym czasie na blogu. W maju także przywędrowały do mnie dwa egzemplarze recenzyjne od wydawnictwa Feeria.

 

Filmy

Mocna kawa wcale nie jest taka zła – Któraś z blogerek poleciła na swoim FP (niestety już nie pamiętam która), obejrzałam trailer i stwierdziłam, że trzeba obejrzeć. Z humorem, przekąsem i przesłaniem. Dobre i polskie, polecam, tym bardziej, że trwa prawie tyle samo ile odcinek któregoś rodzimego serialu, a przyjemność o wiele lepsza.

Za jakie grzechy, dobry Boże? – Francuska komedia, traktująca w przewrotny sposób o multi-kulti, a dokładnie – trzy córki wychodzą za mąż za mężczyzn innego wyznania, zaś czwarta niby za katolika, ale… no właśnie. Przekonajcie się sami. Mnie się tam podobała.

Ratując pana Banksa – O tym filmie będzie osobna recenzja, bo na to zasługuje. Ale w skrócie: jak najbardziej polecam.

Straszny film 1, Straszny film 2 – Te filmy są tak głupie, że aż śmieszne, ale o to właśnie chodzi. Najlepsze w nich są oczywiście nawiązania do filmów, postaci, etc. Można mieć niezły ubaw w odgadywaniu kolejnych.

Łowca i Królowa Lodu – Druga część Królewny Śnieżki i Łowcy. I chyba znacznie lepsza od poprzedniczki. Dla niektórych na pewno atutem będzie brak Kristen Stewart na ekranie. Zamiast niej więcej jest Christa Hemswortha, Jessici Chastain oraz Emily Blunt. Uwielbiam ten film także za nieśpieszne dialogi, więc spokojnie może go oglądać w oryginale szlifując swój angielski. Intryga, krasnoludzki humor i baśne, to coś co może wciągnąć na prawie dwie godziny. Mam nadzieję, że na tej produkcji twórcy nie poprzestaną i planują kolejną.

 

Internet

— Kasia Gandor odpowiada na pytanie jak dać odpocząć mózgowi? Na pewno się przyda w wakacyjny okres, kiedy to każdy właśnie chce odpocząć.

— Psycholog pisze o tym, jak pokonać samotność. Sprawa ważna i trudna, bo chyba nikt z nas nie lubi samotności, w głębszym znaczeniu tego słowa.

— Wszyscy jesteśmy marką, mówią. Wszyscy blogerzy ją tworzą, bo jakżeby inaczej. Jeśli tak jest, warto zapoznać się z faktami i mitami na temat tworzenia marki.

— W naszej kulturze utarło się, że chłopak musi być od dziewczyny starszy, bo inaczej nie może godnie jej chronić. Joanna Pachla z bloga Wyrwane z kontekstu zwróciła uwagę na tego typu związek. Rok to jeszcze nic, ale co jeśli mężczyzna jest o 10 lat młodszy od kobiety?

— Króliczek doświadczalny o tym jak rozpoznać kłamcę oraz czterech typach introwertyków.

— Rozstanie jest bolesne i obojętnie czy związek trwał kilka miesięcy, rok, kilka lub kilkanaście lat. Prawie zawsze boli tak samo. Justyna z Krótkiego poradnika radzi jak przeżyć ten trudny czas.

— Niemal w życiu każdego człowieka przychodzi taki czas, kiedy zastanawia się „Dokąd zmierzam”, „Jaki jest mój cel?”, „Co chciał/abym osiągnąć?”. Będkowska odpowiada właśnie na jedno z tego typu pytań, a mianowicie „Jak odnaleźć swoje powołanie?”.

— Post sprzed 3 lat, ale możliwe, że nadal aktualny. Coś dla użytkowników Instagrama, czyli lista zbanowanych hashtagów.

— Chcecie pomóc zwierzętom, ale nie wiecie jak? Wam z kolei z pomocą przychodzi Kreatywa i pokazuje, jak można zrobić coś dobrego dla czworonogów nie wychodząc z domu.

— Będąc dziećmi czy nastolatkami marzymy o tym kim będziemy w przyszłości, a później przychodzi szara rzeczywistość i odchodzimy od swoich marzeń, jak najdalej się da. Zupełnie niepotrzebnie. Zawsze warto próbować, chociaż na chwilę. Idris Elba zwraca uwagę na to, że nigdy nie powinniśmy przestawać marzyć.

— Na Worqshop gratka dla osób zainteresowanych edycją zdjęć na telefonie – aplikacje, narzędzia i porady dotyczące tego tematu.

— Marta pisze o takiej miłości na zawsze. Piękna, prosta historia. Czy miłość może być na zawsze? Zgadzam się z autorką, że chyba może. Ale niestety częściej spotyka się ją u starszych pokoleń, bo te młodsze jakoś tak… lubują się w rozwodach, więc i z uczuciem na wieki wieków jakoś im nie po drodze. Ale oczywiście nie zawsze, bo – jak wszędzie – i tutaj zdarzają się wyjątki.

— Anna Kańtoch pisze na swoim blogu o recenzjach negatywnych. To tak w ramach nauki bycia dobrym recenzentem. W zupełności się z tekstem zgadzam i będę próbowała się do tego stosować, bo wiem, że sama popełniam te błędy. Właśnie z chęcią bycia miłym i nie zostania nazwaną hejterem.

Lekcja polskiego z Jo Nesbø. Jak sobie poradzi z przeczytaniem tytułów swoich książek w naszym języku? Sprawdźcie!

— Piękne, magiczne zdjęcia psów autorstwa polskiej fotografki Alicji Zmysłowskiej.

— Kompleksy to coś strasznego, bo najczęściej jest tak, że Ty je widzisz, a inni z tego powodu mają Cię za głupka, bo zupełnie nie potrafią zrozumieć Twojego toku myślenia. Ja też je mam, a są tak dziwne, że dziwią się sami bliscy, kiedy o tych rzekomych niedociągnięciach mojego ciała wspominam. Nishka za to postanowiła podzielić się historią o tym, jak jej mama wyleczyła ją z kompleksów.

— Sylwię Gaczorek obserwuję raczej w social mediach niż na jej blogu, bo lubię oglądać jej zdjęcia z podróży i metamorfozy włosów, które robi, po cichu marząc, że może kiedyś sama będę mogła się do niej wybrać. Tym razem jednak Sylwia postanowiła podzielić się historią swoich włosów i odpowiada dlaczego postanowiła je ściąć. Film trwa tylko niecałe 5 minut, ale naprawdę warto, choć trzeba nieco podgłośnić, bo dźwięk jest strasznie słaby.

— Autor bloga Czytam recenzuje zwraca uwagę na istotny fakt, że zwraca się uwagę raczej na nastoletnich recenzentów niż na tych starszych i czasami nawet z odpowiednim wykształceniem do prowadzenia tego typu bloga. Choć nie umniejszam poziomu nastolatkom, bo w końcu jeszcze sama przez nieco ponad rok do nich będę należeć, to jednak czasami chciałabym poczytać i dowiedzieć się coś od starszych czytelników.

— Dzieci nie mam i jak na razie mieć nie zamierzam, to jednak tekst Pauliny Małochleb (poznana właśnie dzięki wzmiance na blogu Czytam recenzuje) czytałam z niemałym zainteresowaniem. Świat się zmienia, to jasne, ale czemu z masy badziewia i tandety, nie wybierać czegoś dobrego dla młodszych czytelników – dzieci, rodzeństwa, etc.? Autorka zadaje pytanie Kto zadba o najmłodszych? i przedstawia bardzo ciekawą obserwację dzisiejszego społeczeństwa i książek dla dzieci.

— Pewnie zdążyliście się nasłuchać i naczytać o jednej z najgłośniejszych książek, czyli Małym życiu. Może niektórzy z Was już ją przeczytali (swoją drogą – jak wrażenia? Polecacie?). A jeśli nie, to wydawnictwo W.A.B. udostępniło trailer.

— Kłosiński ciekawie i w punkt o social mediach i nas samych. Jeśli nie umiesz w portale społecznościowe, to ten wpis powinien Ci w jakiś sposób pomóc.

 

Muzyka

Jeśli jeszcze nie słyszeliście tej piosenki, to musicie czym prędzej nadrobić swój błąd, tym bardziej, że każde jej odsłuchanie to nadzieja dla małej Kai i innych podopiecznych Fundacji Nasze Dzieci. Mimo, że raczej nie słucham tego typu muzyki, to ten utwór przypadł mi do gustu i szybko wpadł mi w ucho.

 

 

Życiowo

W maju kwitną kasztany i kwitną także zaburzenia psychiczne spowodowane, czymś tak przyziemnym jak matura. Swoją jakoś tam przeżyłam, na wyniki egzaminów pisemnych muszę czekać do 5 lipca, a z ustnych jestem w miarę zadowolona. Co prawda z polskiego mogło pójść lepiej, ale… tak to to jest jak przez kilka miesięcy wałkuje się wszelkiego rodzaju teksty i motywy, godzinę przed powtarza się jeszcze wszystkie epoki, a później wylosuje się temat o komunikacji niewerbalnej. Mówią, że głupi ma zawsze szczęście, więc chyba powinno to być pocieszeniem dla mojej inteligencji, że ja tego szczęścia jakoś nie zobaczyłam. Jednak – było minęło, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Czas na wakacje i oddawaniu się lekturom inne niż szkolne.

 

Fan Page | Twitter | Instagram | Tumblr

Snapchat – thepepetka