Książka, Recenzje

Szeptucha – Katarzyna Berenika Miszczuk

Jak wyglądałaby Polska w XXI wieku, gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu? Kim tak naprawdę była Szeptucha w wierzeniach dawnych Polan, jakby wyglądała i czym zajmowałaby się teraz?

Od premiery jakże chwytliwego kawałka My Słowianie Donatana i Celo zauważyłam nagłe zainteresowanie kulturą i mitologią słowiańską. Choć utwór do najmądrzejszych i najciekawszych nie należy, to na odpowiednim poziomie promili we krwi jest nawet znośny i nadający się do jakichś tam pląsów. Wiadomo jednak jedno – że nagle ludzie przypomnieli sobie na jakich ziemiach żyją i że w sumie chyba fajnie by było dowiedzieć się co nieco.

 

Zeus i Jowisz, a gdzie Świętowit?

Boli mnie fakt, że o naszej rodzimej mitologii nie mówi się w szkole. Rzymska i grecka pojawia się na każdym etapie edukacji. Czyta się Mitologię Parandowskiego, uczy się imion najważniejszych bogów oraz ich atrybutów i tym, czym się opiekują. Nie mam nic przeciwko temu, bo nie ulega wątpliwościom, że są to jedne z najważniejszych dóbr i inspiracji dla kultury w czasach późniejszych, ale… ale żałuję, że już w szkole na lekcjach nie wspomniano nic o mitologii słowiańskiej. Chyba, że wspomnienie obrzędów dziadów u Mickiewicza się do tego zalicza, ale to zdecydowanie za mało.

Może dzięki poznaniu wierzeń dawnych Polan byłoby nam łatwiej zrozumieć naszą kulturę, bo wielu ludzi nie wie skąd się wzięły niektóre obrządki albo z czym się wiążą. Teraz to tylko nic niemówiące nazwy, jak Śmigus Dyngus czy Noc Świętojańska. Nie wiemy tak naprawdę nic o słowiańskich bogach. O Świętowicie, Welesie, Marzannie czy Mokosz. I tutaj z pomocą przychodzi Katarzyna Berenika Miszczuk.

 

 

O czym Ci szepnie Szeptucha?

Szeptucha to niebanalny pomysł na książkę, który został dobrze zrealizowany. To, ile można się dowiedzieć o historii i mitologii Słowian jest niesamowite. W Kwiecie paproci mamy okazję poznać jedną z historii alternatywnej w odpowiedzi na pytanie „Co by było, gdyby Mieszko I nie przyjąłby chrztu?”. Sama jestem ciekawa, jakby to teraz wyglądało. Czy może zrobiłby to inny władca (najbardziej prawdopodobne), czy może ludzie żyliby podobnie jak bohaterowie z powieści Miszczuk?

Jeśli tak rzeczywiście – lub chociaż podobnie – wyglądały obchody przeróżnych świąt – od Jarego Święta po Noc Kupały i dziady, jak świętowali je w Bielanach opisanych przez autorkę, to… to chyba zaczynam tęsknić za tymi czasami. Choć nasze zabawy wyglądają podobnie, to jednak tam ze świąt naprawdę się cieszono.

 

 

Gosława, Mieszko i inni

Polubiłam Gosię i śmieszyła mnie trochę jej hipochondria, choć rozumiałam, że po wiedzy jaką zdobyła na studiach, wolała iść przez życie w myśl „przezorny zawsze ubezpieczony”. Irytowało mnie jednak ciągłe powtarzanie przez nią wyrażenia „prędzej umrę”. Wiem, że powtarzanie niektórych słów jest naturalne, ale po pewnym czasie w jakiś sposób zaczęło mi to podczas czytania przeszkadzać.

Jestem bardzo ciekawa jak rozwinie się wątek Gosi, Mieszka oraz samych bogów. Niektóre rzeczy zdołałam przewidzieć, jednak znaczna większość mnie zaskoczyła. I… nie zgadzam się na takie zakończenia w książkach! Nie pozostaje nic innego, jak po prostu rzucić się na drugi tom. Szkoda, że nie zakupiłam go od razu z pierwszym, ale któż by wiedział, że powieść tak mi się spodoba? No nikt. A teraz pozostaje cierpienie, zniecierpliwienie i oczekiwanie na pojawienie się Nocy Kupały w moich rękach.

 

Podsumowując

Katarzyna Berenika Miszczuk ma dar do pisania prostych, ale niesamowicie wciągających książek. Choć WilkWilczyca mi się podobały, to jednak najlepiej wspominam Ja, diablica. I teraz do grona moich ulubionych powieści dołącza Szeptucha.

Jestem pod wrażeniem kolejnej powieści wychodzącej spod pióra Miszczuk. Szeptucha bowiem okazała się tak przyjemną lekturą, że o mało co, a spóźniłabym się na dyżur autografowy właśnie z tą autorką, bo niemal zarwałam noc przed sobotnim Pyrkonem.

Autorka jednak wyłamuje się z mojej tezy o bumie na słowiańskość, ponieważ pomysł na historię pojawił się już w 2009 roku. 2016 rok jednak okazał się bardzo dobrym czasem na jej wydanie. I bardzo się cieszę, że Miszczuk się tego podjęła, bo jak wspomniałam, mało jest książek nawiązujących do pobliskich Polsce mitologii, choć podobnych do greckich czy rzymskich, to jednak różniących się mentalnością i – choćby – obszarem występowania.

 

Kwiat Paproci:
1. Szeptucha | 2. Noc Kupały | 3. Żerca |

 

Zobacz też:
— Podwieczność
— Król kruków
— Saga księżycowa. Cinder
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Tytuł: Szeptucha
Seria: Kwiat paproci
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 3.02.2016
Stron: 416