Wspomnienia

Stos na chłodne listopadowe wieczory

Choć
same stosy rzadko dodaję, to jednak tym razem postanowiłam zrobić wyjątek, tym
bardziej, że chyba stosik w podsumowaniu będzie wyglądał trochę inaczej, ale to
się dopiero okaże po przyjściu paczki, a ta nie wiem, kiedy do mnie przybędzie.
Jak już wspominałam na Fan Page’u zaczynam zakupowy odwyk. Choć nie kupuję nie
wiadomo jak dużo w porównaniu z innymi, to jednak na mnie jest to naprawdę
sporo, a w ostatnich dwóch miesiącach w ogóle się rozbestwiłam i nie mogę opanować.
To Piąta Fala kusiła mnie promocją,
to zaraz Czas Żniw, a teraz promocja
Znaku.com 4 za 2. I tak z tej ostatniej skorzystałam pod warunkiem kilkumiesięcznego
odwyku. Tak, więc do Pyrkonu 2014 mam kategoryczny zakaz kupowania
jakichkolwiek powieści. Jeszcze nie wiem czy się na nim pojawię, ale taka data
była akurat na moją zakupową przerwę. A teraz czas na stos, z którego jestem
niesamowicie dumna. 😀
„Syrena” Tricia Rayburn (Publicat)
„W otchłani” Beth Revis (Publicat)
„Wieczna księżniczka” Philippa Gregory (Publicat)
„MISSja Survival” Libba Bray (Publicat)
„Czas Żniw” – Samantha Shannon (kupiona)
„Poradnik pozytywnego myślenia” –
Matthiew Quick (kupiona)
„Niezbędnik obserwatorów gwiazd” –
Matthiew Quick (kupiona)
„Dziedzictwo” – C.J. Daugherty (kupiona)
„Sekret Julii” – Tahereh Mafi (kupiona)
A do tego jeszcze dzisiejszy zakup Świat
wiedzy, który skusił mnie ciekawymi artykułami Jak nauczyć się kontrolować sny i jak rozwinąć przez to swoje zdolności
oraz Manipulacja 13 eksperymentów. Jak
można łatwo tobą sterować
.
Czytaliście,
którąś z wyżej wymienionych książek? Coś możecie o nich powiedzieć? Recenzje powieści
od Publicatu na pewno będą wcześniej, ale przeczytanie, choć kilku z ostatnio
kupionych książek planuję na ferie. Tfu! Nie planuję, ale chciałabym. Wolę nic
nie planować, bo czynność ta mi nie wychodzi, co już zauważyłam po październiku
i listopadzie, gdzie ten pierwszy miesiąc był „zaplanowany” a listopad nie. Szczerze?
Już nie mogę się doczekać i najchętniej zostałabym przez kolejne miesiące w
domu i czytała, czytała, czytała. 😀

Na dniach nowa recenzja, a na początek
weekendu piosenka. 🙂