Książka, Recenzje

Pojedynek – Marie Rutkoski

pojedynek marie rutkoski

Co byś zrobił, gdybyś wygrał i przegrał w jednym momencie? Zyskał wolność, ale stracił coś równie ważnego? Jeden moment. Jedna chwila. Słodycz zwycięstwa i gorycz porażki. Przekleństwo zwycięzcy.

Brak w literaturze – głównie młodzieżowej czy też fantastycznej – mocnych kobiecych postaci, które do myślenia używają mózgu, a nie jego marnej podróbki. Które wiedzą, czego chcą, mylą się, popełniają błędy, ale mimo wszystkich przeciwności losu nie poddają się. A co najważniejsze nie są w tym wszystkim wyidealizowane i pozbawione uczuć. Bo nawet największe wojowniczki je mają.

 

— Knuj, Kestrel, kombinuj i przetrwaj. Gdybym nie przeżył, nikt nie pamiętałby mojej matki, na pewno nie tak jak ja. [s.284]

 

Pierwsze waleczne młode kobiety, które przychodzą mi do głowy to Celaena Sardothien ze Szklanego tronu i Katniss Everdeen z Igrzysk śmierci. Trochę w tyle pozostaje Lady Violet z Mechanicznych pająków, bo mimo że nie jest tak dobrze zarysowana i tak wojownicza jak jej poprzedniczki, to jednak nie może jej odmówić uporu w dążeniu do celu, kiedy okoliczności epoki w zupełności nie sprzyjają kobietom parającym się nauką. I fakt, nie można zapomnieć o Sabie z Krwawego szlaku. Nie wiem jak Celaena i Saba zachowują się w kontynuacjach serii, ale mam nadzieję, że nie tracą swojego charakteru, mimo krzątających się tam i ówdzie przedstawicieli płci przeciwnej. Którzy – nie oszukujmy się – są najczęstszym powodem, przez które nawet największe twardzielki się rozpływają.

Po przeczytaniu Pojedynku, mogę zdecydowanie stwierdzić, że do grona wyżej wymienionych dołącza główna bohaterka tejże powieści – Kestrel. Zakochana w muzyce córka valoriańskiego generała, która swoim strategicznym myśleniem wpędza w zachwyt i osłupienie. Analizuje, myśli, wyciąga wnioski i nie boi się przyznać przed samą sobą do popełnionych błędów. Można tylko jej pozazdrościć sprytu i odwagi.

Pyrrusowe zwycięstwo. Ironia losu. Ciekawe zjawisko, w którym w jednej chwili osoba coś zyskuje i traci. I obie te rzeczy są równie ważne. Co przyniesie przyszłość tego nie wiadomo. Wiadomo tylko co jest tu i teraz. Co wygra i przegra Kestrel? Czy ta gra jest tego warta? Czy przegrana nie jest aż nazbyt wysoka? Czy wszyscy są wobec niej szczerzy i czy aby na pewno umie rozgryźć każdego?

 

[…] przypomniała sobie, co ojciec mówił jej na temat właściwej oceny przeciwnika.[…] przypomniała sobie, co ojciec mówił jej na temat właściwej oceny przeciwnika.— Wszystko na wojnie zależy od tego, czy potrafisz ocenić jego główne atuty, poprawnie rozpoznać mocne i słabe strony — powiedział. [s.126]

 

Powieści młodzieżowe, a szczególnie te, raczej skierowane do dziewcząt mają tę przypadłość, że w nich zawsze znajduje się wątek miłosny. Tak jakby bez niego w ogóle historia nie mogła być możliwa. Nie narzekam, bo na oderwanie się od rzeczywistości potrzebuję również takiej tematyki, która sprawi, że moje serce szybciej zabije. Ale nie może on być zbyt ckliwy. Na szczęście Marii Rutkoski oszczędziła mi tego i tutaj uczucie pomiędzy bohaterami jest naturalne i rodzi się powoli. Czasami dają się ponieść emocjom, ale nie wszystko jest oczywiste i usłane różami. Kto wygra ten pojedynek? Tego nawet oni nie wiedzą.

Czy polecam pierwszy tom trylogii Niezwyciężona? Zdecydowanie. Lekka, przyjemna lektura z wojowniczą bohaterką i niewyidealizowanym bohaterem. Ciekawość mnie zżera na myśl o kolejnych tomach i cóż – mam nadzieję, że Marii Rutkoski mnie nie zawiedzie. Dla kogoś, kto poszukuje książki z motywami wojny, rewolucji, patriotyzmu i zdrady Pojedynek może być strzałem w dziesiątkę. Nie jest to nic odkrywczego ani nowatorskiego, ale dla mnie była ciekawym czasoumilaczem w ferworze maturalnych przygotowań i ogólnym zmęczeniem materiału, który serwują z tego powodu w szkole.

 

_____
Niezwyciężona:
1. Pojedynek | 2. Zdrada | 3. The Winner’s Kiss

 

 

Zobacz także:
Szklany tron
Krwawy szlak
Igrzyska śmierci
Mechaniczne pająki

Autor: Marie Rutkoski
Tytuł: Pojedynek
Seria: Niezwyciężona #1
Oryginalny tytuł: The Winner’s Course
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 18.11.2015
Stron: 384
Tłumaczenie: Joanna Wasilewska
Cenę książki możesz sprawdzić tutaj

 

_____
Post jest wynikiem współpracy z wydawnictwem Feeria

 

 

PS. Matura już dawno za mną, ale z powodu przerwy od blogowania recenzja książki nie została opublikowana, co właśnie teraz nadrabiam.

  • Bardzo ubolewam nad tym, że zostały wydane tylko 2 tomy. Oba mam na swojej półce, słyszałam wiele dobrego o tej serii… jednak chciałabym móc przeczytać całość po polsku, zamiast sprowadzać jedną część zza granicy :<

    • Wiem, co czujesz, bo ja mam to samo. Ja również lubię, gdy wydawnictwa nie wydają do końca zaczętych serii. Tym bardziej, kiedy jest to trylogia i brak tylko ostatniej części. Może jest jeszcze nadzieja? Chociaż sama szczerze w to wątpię.