Wspomnienia

Podsumowanie listopada 2012

Ilość książek przeczytanych: 6
„Żelazny cierń” – Caitlin Kitteredge (recenzja)
„101 Archaniołów” – Doreen Virtue (recenzja)
„Wiem co
myślisz. Sekret czytania w myślach” – Thorsten Havener (recenzja)
„Przeżyłem
śmierć” – Paul Perry, Dannion Brinkley (recenzja)
„Intruz” –
Stephenie Meyer (recenzja)
„Darkar.
Poświęcenie” – Dariusz Doliński
Ilość stron: 1828, co daje w zaokrągleniu 61 stron
dziennie
Najlepsza pozycja: Intruz

Największe rozczarowanie: „Wiem co myślisz. Sekret czytania w
myślach” spodziewałam się czegoś innego, ale książka sama w sobie zła nie była
Ilość opublikowanych recenzji: 5 – recenzji „Darkara” jeszcze nie
napisałam, bo książkę skończyłam czytać w nocy

Ilość książek zdobytych: 9
Recenzyjne: 6
„Intruz” – Stephenie Meyer

„Drugie życie Bree Tannner” –
Stephenie Meyer
„Mroczny sekret“ – Libba Bray
„Darkar. Poświęcenie” – Dariusz
Doliński
„Gorączka” – Dee Shulman
„Nowa Ziemia. Świat po wybuchu” –
Julianna Baggott


Biblioteczne: 3
„Magnetyzerka” – Barbara Ewing
„Dziewczyna, która igrała z
ogniem” – Stieg Larsson
„Balladyna” – Juliusz Słowacki



Informacji garść:
1.Zmieniłam wygląd bloga z tego
jakże mrocznego czarno różowego na mniej mroczny.
2. Licznik komentarzy przekroczył
już 1000! Dziękuję 🙂
3. Nawiązałam nową współpracę z
wydawnictwem Egmont, z której bardzo się cieszę. Dziękuję za zaufanie. 🙂
Wyzwania:
Wielka Brytania & Hiszpania – 0
Czytam Kinga  – 0 (1)
Na tropie Agathy – 0
Picoult & Sparks – 0 (1)
Z półki – 0
Statystki: W ty miesiącu odwiedziliście mnie aż… 2297!
To największy wynik od początku istnienia bloga. Przybyło aż 19 obserwatorów.
Naprawdę tego się nie spodziewałam. Dziękuję za wszystkie odwiedziny i
komentarze. W końcu jestem tu także dla was i miłe jest, kiedy ktoś to docenia.
🙂
A co z grudniem?…
Grudzień
minie mi pod znakiem egzemplarzy recenzyjnych. Na szczęście będzie trochę
wolnego, więc i trochę więcej czasu na czytanie. Już w przyszłym tygodniu
możecie spodziewać się nowej recenzji. 6 grudnia jadę na jeden dzień do Berlina
na wycieczkę na znany Weihnachtsmarkt. Już nie mogę się doczekać. Jeśli ktoś
będzie zainteresowany i jeśli uda mi się sklecić kilka zdań, podzielę się z
wami wrażeniami, tak jak to było po wizycie w Anglii. 🙂 A później? Byle do
przerwy świątecznej. Mam nadzieję na śnieg! Bo co to za święta bez śniegu?

A na koniec zostawiam was z jedną z moich
ulubionych piosenek.