Wspomnienia

Podsumowanie lipca 2014

Ilość książek przeczytanych: 4
„Szepty lasu” – Charles Frazier (recenzja)
„Co wylądowało w
lesie Rendlesham?” – Mateusz Kudrański (recenzja)
„Przebudzona o
świcie” – C.C. Hunter
„Zabłądziłam”
– Agnieszka Olejnik
Ilość stron: 1398, co daje na dzień 45 stron
Najlepsza pozycja: Zabłądziłam
Największe rozczarowanie: brak
Ilość opublikowanych recenzji: 2
Ilość książek zdobytych: 14 + 1


„Stuletnia gospoda” – Katarzyna Majgier (Nasza Księgarnia)
„Tajemnica Starego Pałacu. Duch z Niewiadomic” – Katarzyna Majgier (Nasza Księgarnia)
„Księgarenka w Big Stone Gap” – Wendy Welch (Black Publishing)
„Zaczaruj mnie”
– Karolina Frankowska (egzemplarz finalny, Literackie)
„Wpływowe kobiety Drugiej Rzeczypospolitej” – Sławomir Koper (biblioteka)
„The Host” – Stephenie Meyer 
„Twilight” – Stephenie Meyer
„New Moon” – Stephenie Meyer
„Eclipse” – Stephenie Meyer
„The Short Second Life of Bree Tanner” – Stephenie
Meyer
„Braking dawn” – Stephenie Meyer
„Harry Potter and the Philosopher’s Stone” – J.K.
Rowling
„Harry Potter and the Chamber of Secrets” – J.K.
Rowling
„Harry Potter and the Prisoner of Azkaban” – J.K.
Rowling
„The Universe Versus Alex Woods” – Gavin Extence
Widać
spóźnione podsumowanie to znak, bo przynajmniej paczka z Anglii z książkami tam
zakupionymi zdążyła przyjść i one również są w nim uwzględnione. A przyszły
akurat 1 sierpnia! 🙂
Lipiec
jest dla mnie szczególnym miesiącem – miesiącem łupów. I to nie byle jakich!
Wreszcie zaopatrzyłam się w książki anglojęzyczne. Niektórych może dziwić i mogą
twierdzić, że kupienie kolejnej sagi Stephenie Meyer jest stratą pieniędzy,
jednak ja nadal ją bardzo lubię i mam do niej niemały sentyment, a recenzja Kreatywy (choć audiobooka, ale oryginał, to oryginał) przekonała mnie do tego,
że warto zapoznać się z angielską wersją. A za takie pieniądze, grzechem byłoby
tego nie kupić – £2.25 za wszystkie książki Stephenie Meyer. Podobnie ma się
sprawa z J.K. Rowling – nie mogłam się oprzeć okazji – £1 za 3 pozycje.
Wszystkie te tytuły kupiłam na car bootcie, w stanie naprawdę bardzo dobrym lub
wręcz idealnym. Tylko Alexa kupiłam w charity shops za £2, jednak jest on w
stanie idealnym i w twardej okładce, więc nie mogłam przejść obok takiej okazji
obojętnie. Mam nadzieję, że będzie to wreszcie motywacja do nauki języka i
czytania w języku angielskim, na czym bardzo mi zależy. 🙂
Wyzwania:
Wielka Brytania
& Hiszpania – 1 (3)
Czytam
Fantastykę – 2 (6)

Tak
jak obiecałam relacja z podróży będzie. Choć naprawdę późno to będzie, bo już
co nieco napisałam, jednak muszę to jakoś ogarnąć, zastanowić się nad zdjęciami
i ilością postów, bo muszę przyznać, że trochę się rozpisałam (a to jeszcze nie
koniec!). W sierpniu będę w rozjazdach, więc moja Internetowa aktywność znowu
będzie ograniczona, ale postaram się dla Was coś przygotować – 2 recenzje,
których jeszcze nie dodałam są niemal gotowe. Mam nadzieję, że taka opóźniona
relacja z UK będzie nadal Was interesować. Wiadomo… wakacje rządzą się swoimi
prawami (co widać, bo nawet podsumowanie jest spóźnione). 🙂
  • Wyniku gratuluję, a stosiku zazdroszczę tych anglojęzycznych też 🙂 Faktycznie w lipcu się obłowiłaś 🙂

  • Twój lipcowy stosik naprawdę robi wrażenie. Nie dziwię się, że kupiłaś sobie tyle książek – kto by nie skorzystał z tylu okazji!?

  • Świetne łupy za małe pieniądze, super 🙂 Życzę lepszego sierpnia i miłej lektury 🙂

  • Jak dużo nowych książek! Aż mi się mordka cieszy 😀

  • Wow świetne okazje… Gdybym takie spotkał, też na pewno bym ich nie ominął. Powodzenia w czytaniu!

  • Ja tam bardzo chętnie przeczytam Twoją relację z Anglii – nawet jeśli pojawi się w grudniu 😀
    Wow, tyle oryginałów… Fajnie by było mieć oryginalnego Intruza. No i Harry'ego w oryginale kiedyś by przeczytać 🙂

  • No, no, trochę ci się uzbierało tych nowości! Fajnie, że czytasz w języku angielskim. 🙂
    shelf-of-books.blogspot.com

  • Też ostatnio wzięłam się za angielskie książki, bo w końcu warto doskonalić język 🙂 zazdroszczę zwłaszcza oryginalnego "Intruza" i "Harr'ego Pottera" <3

    http://faaantasyworld.blogspot.com/

  • Ależ zazdroszczę Ci tych książek w języku angielskim! Cieszę się, że przekonuje Cię czytanie 'Zmierzchu' w oryginale, bo to wspaniała przeprawa językowa, która przy okazji pozwala odkryć, że kryje się w tej historii coś więcej, niż zaoferował nam rodzimy tłumacz. Piękne stosisko!

  • Wyniki mogłyby być lepsze. Niemniej gratuluję 🙂
    Stosiki imponujące.

  • Zazdroszczę tych anglojęzycznych wydań, szczególnie jeżeli chodzi o HP 😀 Pozdrawiam i zapraszam do siebie 🙂

    http://totallbooknerd7.blogspot.com/