Książka, Recenzje

Plaga samobójców – Suzanne Young

Plaga samobójców Suzanne Young

 

Nieznana dotąd choroba zbiera śmiertelne żniwo. Nastolatki już nie tylko w USA, ale także na całym świecie popełniają samobójstwa – nie wiadomo, z jakiego powodu. A co najgorsze, ciągną za sobą kolejne osoby.

Na szczęście powstał Program, który ma zapobiec kolejnym ofiarom. Dorośli widzą w tym nadzieję i nie dostrzegają żadnych wad. Nie mają oporu, żeby zgłosić władzom nawet swoje jedyne dziecko. Osoby po leczeniu, całkowicie zdrowe, napawają ich dumą. Szkoda, że ludzie do osiemnastego roku życia, którzy są objęci specjalną ochroną Programu, widzą to zgoła inaczej.

 

„Każde podejrzane zachowanie groziło donosem do dyrekcji. Nikomu nie można było zaufać. Nawet własnym rodzicom – oni szczególnie ochoczo zgłaszali wszystko, co odbiegało od normy.” [s.17]

 

Dla Sloane Barstow po stracie starszego i jedynego brata oparciem jest tylko jej chłopak – James. Swego czasu tworzyli zgraną paczkę przyjaciół. Wtedy, gdy jeszcze żył Brady… Oboje po jego śmierci, której byli świadkami, postanowili, że będą trzymać się razem i nie pokażą światu swoich prawdziwych emocji. Na smutek i łzy pozwalają sobie tylko na chwile w swojej obecności, z dala od świata. Choć dają z siebie wszystko, to coraz trudniej jest patrzeć na to, jak kolejni znajomi są zabierani z ich oczu przez agentów. Szalę goryczy przelewa śmierć kolejnego bliskiego przyjaciela. Zagubienie. Ból. Rozpacz. Depresja. I Program.

 

„Często zadawaliśmy sobie to pytanie: czy gdyby nie Program, popełnialibyśmy samobójstwa? Czy może to właśnie on nas do tego popycha?” [s.79]

 

Suzanne Young w Pladze samobójców nie postawiła na wartką akcję, ale na portrety psychologiczne bohaterów. Pokazała, czym jest Program, i zobrazowała zasady jego działania oraz jak oddziałuje on na pacjentów. Dawno nie miałam okazji czytać książki, w której tak dobrze zostałyby zarysowane postacie. Wyraźna przemiana, jaka zachodzi w zarażonych wirusem, jest wstrząsająca.

Na pozór wydaje się to wszystko nierealne, bo tak naprawdę nie wiadomo, skąd pojawiła się ta choroba, dlaczego tak szybko się rozprzestrzenia i jak ją skutecznie leczyć. Chociaż wpojono ludziom, że Program to wybawienie dla zarażonych. Jednak ta plaga ma swoje drugie dno.

Na tym przykładzie autorka trafnie i dogłębnie przedstawiła, z jakimi problemami zmagają się ludzie w okresie dojrzewania. Większość nastolatków miała taki etap w życiu, gdy myślała o samobójstwie. Plaga to hiperbola, ale… kto wie, czy do tego kiedyś nie dojdzie w tym zalewie informacji z Internetu, obrażania, hejtowania, mowy nienawiści? W końcu było już wiele przypadków, i pewnie wiele takich jeszcze będzie, kiedy to młodzi ludzie – i nie tylko oni – postanowili targnąć się na własne życie z takiego, a nie innego powodu. Rozpacz z powodu straty bliskiej osoby czasami ma tak silne działanie, że z początku nie widać innego rozwiązania. A tym bardziej, gdy z naszego otoczenia znika takich ludzi coraz więcej. Z pewnością ważny jest proces i etapy przeżywania żałoby – rozpacz, smutek, łzy, okazywanie uczuć i emocji związanych ze śmiercią. Te są zupełnie naturalne i nie powinno się ich tłumić w sobie. Bo to, co jest tłumione, może później powrócić ze zwielokrotnioną siłą.

 

„Program pozbawiał nas tożsamości, odzierał z prawa do opłakiwania umarłych.” [s.18]

 

Suzanne Young zwróciła uwagę na istotny i interesujący fakt dotyczący wspomnień. Czy są nam potrzebne? Kim byśmy byli, nie znając swojej przeszłości? I jak działałoby to na osoby z zewnątrz, które dobrze nas znają i pamiętają? Co by było, gdyby zwykli znajomi wiedzieli o nas więcej niż my sami? Jak by nie patrzeć, każdy człowiek ma różne wspomnienia – te, do których lubi powracać, i te, za którymi nieszczególnie przepada, ale każde z nich w jakiś sposób go kształtuje. To dzięki nim jesteśmy, jacy jesteśmy, mamy takie, a nie inne poglądy na różne sprawy. Ale co by się stało, gdyby z naszej pamięci wymazać nie tylko te złe chwile z przeszłości, ale niemal wszystkie; a te oficjalne przekręcić tak, aby wydawały się realne, ale zupełnie różniłyby się od rzeczywistości, którą kiedyś przeżyliśmy?

Plaga samobójców zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Nie spodziewałam się, że będzie to tak dobra i przemyślana książka. Po pierwsze – dogłębne portrety psychologiczne bohaterów i przedstawienie Programu z kilku perspektyw: z punktu widzenia zarażonych – przed Programem, w czasie jego trwania oraz po nim – jak i rodziców czy innych dorosłych. Po drugie – akcja, która nie pędzi na łeb na szyję, ale toczy się w swoim tempie, co jakiś czas przyprawiając o szybsze bicie serca. Po trzecie – problemy, które porusza. Suzanne Young napisała naprawdę świetny wstęp do interesującej serii i mam nadzieję, że kontynuacje będą tak samo dobre, jak pierwszy tom.

 

_____

Program:

1. Plaga samobójców | 2. Kuracja samobójców | 3. The Adjustment | 4. The Complication (2018 w USA)

0.1. Remedium | 0.5. Epidemia | 2.5. The Recovery

 

Zobacz także:
Mara Dyer. Tajemnica
Dopóki śpiewa słowik
Autor: Suzanne Young
Tytuł: Plaga samobójców
Seria: Program #1
Oryginalny tytuł: The Program
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 23.09.2015
Stron: 456
Tłumaczenie: Andrzej Góździkowski
Cenę książki możesz sprawdzić tutaj

 

_____
Post jest wynikiem współpracy z wydawnictwem Feeria

  • Na mnie ta książka też zrobiła wrażenie. Pamiętam jak wyczekiwałam kontynuacji 🙂

    • Ja do tej pory nie przeczytałam jeszcze kontynuacji, ale na pewno to zrobię, bo jestem ciekawa, jak potoczą się losy bohaterów. 🙂

  • Mikolaj Fiecek

    Pani Kultura w formie. Świetnie się to czyta 🙂

  • PlushaQ

    Bardzo rzeczowa recenzja, ciepło pozdrawiam 🙂

  • Pamiętam te emocje podczas jej czytania 😀 Bardzo lubię ten tom i na szczęście kolejne też są dobre.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    • Dobrze wiedzieć! W takim razie już nie mogę się doczekać aż sięgnę po kontynuacje. 🙂

  • Ksiazkomaniacy

    Książka i na mnie zrobiła ogromne wrażenie. Zrobiła to cała seria! Uwielbiam te książki i nie wiem dlaczego są tak mało znane. Mimo że to młodzieżowki to są tak niezwykle mądre, że głowa mała. Takich książek potrzebujemy.

    Pozdrawiam Iza
    Niech książki będą z Tobą!

    • Pociesza mnie fakt, że kontynuacja również jest warta uwagi. Na pewno tę serię dokończę, bo jestem ciekawa, jaki pomysł miała na nią Suzanne Young i jak go zrealizowała.

      A młodzieżówki nie zawsze są głupie. Mało tego, nawet w tych pozornie głupiutkich można coś znaleźć. Będzie o tym tekst na blogu, więc zapraszam do obserwowania. 🙂

  • Bardzo ciekawi mnie ta pozycja. Naprawdę, odkąd zobaczyłam ją w internecie to ciągle o niej myślę. Jeśli chodzi o wspomnienia – bardzo bym nie chciała, żeby moi znajomi wiedzieli o mnie więcej niż ja sama, totalnie jestem na nie. Wspomnienia kształtują nas samych i naszą osobowość. DObrze zarysowane postaci to moim zdaniem połowa sukcesu każdej książki, więc wielki szacunek!

    Pozdrawiam serdecznie!

    Cass z Cozy Universe

    • W takim razie nie pozostaje nic innego, jak książkę kupić albo wypożyczyć. Najlepszą cenę znajdziesz klikając w link na dole posta. 🙂

      A co do wspomnień – całkowicie się z Tobą zgadzam. Ten temat będzie poruszany jeszcze w kilku recenzjach.

  • Pingback: Aplikacja – Lauren Miller - Pani Kultura()

  • Pingback: Wspomnienia września 2017 - Pani Kultura()

  • Pingback: Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz – Michelle Falkoff - Pani Kultura()

  • Pingback: 17 książek dla chłopaków (starszych i młodszych) - Pani Kultura()