Książka, Recenzje

Nowy przywódca – Julianna Baggott

 

Julianna Baggott

Autor: Julianna Baggott (strona autorki)

Tytuł: Nowy Przywódca

Seria: Świat po wybuchu #2 (PL Facebook serii)

Oryginalny tytuł: Fuse

Wydawnictwo: EGMONT

Data wydania: 08.05.2013

Stron: 560

 
 

 

Ból, strach, niebezpieczeństwo, prawda. To właśnie ona jest zatajana w Kopule. Ludzie pod pozornym płaszczykiem bezpieczeństwa żyją w niej i mają się dobrze. Ale czy na pewno?  Czy wszystko jest takie, na jakie wygląda? Po Wybuchu tylko Czyści mieszkający w Kopule są bezpieczni. Poza nią świat jest pełen zmutowanych ludzi, Pyłów, Gruponów, Matek czy Bestii. Ludzie każdego dnia walczą o przeżycie. Wśród nich jest także Czysty – syn Willuksa, przywódcy, rządzącym w Kopule – który uciekł z niej, aby odnaleźć matkę. Patridge poznał prawdę, widząc wszystko na własne oczy, a prawda bywa bolesna szczególnie ta dotycząca życia poza kopułą i ta związana z nim. Ale jego ojciec nie podda się tak łatwo, zrobi dosłownie wszystko, aby odzyskać syna i zmusić go do powrotu. Czy podoła swojemu zadaniu? I czy Pressia odnajdzie miejsce, do którego nie prowadzą żadne mapy? Czym jest tajemnicza skrzynka ze wskazówkami? Czy uratują świat?

Muszę przyznać, że druga część trylogii Świat po Wybuchu podobała mi się bardziej od pierwszej to chyba właśnie po jej przeczytaniu pokochałam to wszystko, co zaprezentowała Baggott. Chciałam napisać, że to właśnie od tego momentu pokochałam trylogię, ale trzeci tom dopiero przede mną, a to on zadecyduje o ocenie całości, jednak patrząc na tę część jestem pewna, że Julianna mnie nie zawiedzie. Autorka niejednokrotnie mnie zaskoczyła swoimi pomysłami związanymi z fabułą. Wszystko, co robili bohaterowie miało swój ciąg dalszy w przyszłości, nic nie było jednorazowe i zapomniane, mogłabym w tym momencie podać przykład, który najbardziej mi się spodobał, ale niestety nie zrobię tego mając na względzie to, że jest on spoilerem, a ich bardzo nie lubię.

Barwni bohaterowie to również jeden z plusów tej książki. Wszyscy mają coś ciekawego do powiedzenia, mają swoją interesującą historię, którą chce się poznać za wszelką cenę. Jednak i w tej części najbardziej przekonał mnie do siebie El Capitan z Helmundem. Nie wiem, ale po prostu uwielbiam tę dwójkę i to oni mnie najbardziej interesują. Może z w powody zmiany, jaka zaszła w Capie, a także Helmunda, który zaskakiwał swojego brata w równym stopniu, co mnie. Polubiłam także Lydę. Co ja będę wymieniać, polubiłam tak naprawdę wszystkich głównych bohaterów, a to zapewne także dzięki narracji, dzięki której mogłam ich lepiej poznać, bowiem jest ona prowadzona z perspektywy Press, Patridge’a, El Capitana i Lydii. I jeszcze Fingan, intrygująca czarna skrzynka. Nie tyle ją polubiłam, co naprawdę mnie ona zaintrygowała i do teraz nie mogę pojąć, jak została skonstruowana.

I to zakończenie! Ja nie wiem, czemu autorzy lubią mi to robić i kończą swoje powieści w najmniej oczekiwanym momencie. W momencie, w którym mam nadzieję otrzymać wyjaśnienie, choć jednej sprawy! A tutaj nie, muszę czekać do następnego tomu, nie wiedząc czy wytrzymam, a z pewnością nie wytrzymam. Ja chcę mieć go już, teraz, w tym momencie! Nie mogę tak długo czekać, po prostu nie mogę!  Ja muszę dowiedzieć się, co będzie dalej i jak zakończy się ta historia, a raczej historie, historie wszystkich bohaterów.

Prawa filmowe do ekranizacji pierwszego tomu trylogii wykupiła wytwórnia Fox 2000 – producent znanego Zmierzchu. Jestem niezmiernie ciekawa tej ekranizacji i czekam na nią z niecierpliwością. Mam nadzieję na dobre kino, bo książka jest świetnym materiałem na film, jednak obawiam się tego, czego zawsze się obawiam przy takich produkcjach. Tego, że fabuła zostanie ogołocona z najlepszych i najważniejszych momentów, a uczucia bohaterów zostaną spłaszczone, no i oczywiście o obsadę, chociaż… ostatnio tylko narzekam na obsady ekranizacji moich ulubionych książek, bowiem w ogóle nie są, choć w najmniejszym stopniu podobni wizualnie do opisów bohaterów w ekranizowanym tytule.

Po tej mojej całej gadaninie chyba nikt nie ma wątpliwości, że polecam Nowego przywódcę, który jak już wspominałam bardziej przypadł mi do gustu od poprzedniego tomu. Pomimo tego, trzeba sięgnąć po niego, bo bez tego ani rusz. Niejednokrotnie podczas czytania waliło mi serce, tak, że wreszcie dowiadywałam się o jego istnieniu, bojąc się, że zaraz zobaczę je w całej okazałości przed sobą. Po drugiej części sądzę, że wyobraźnia autorki nie zna granic i już się boję, co zaserwuje swoim czytelnikom w kontynuacji, w której niby ma się tylko wszystko wyjaśnić, ale patrząc na jej umiejętności zapewne zrobi to w taki sposób, że przez dłuższy czas nie będzie można o tym zapomnieć.  

 
Ocena: 8/10
 
 

„- Mam nie mówić o śmierci? Chcesz, żebym opowiedziała o miłości? Dziecko, one są tym samym. Tym samym.” [s.60]

~~~~

„To dziwne uczucie – znać co do sekundy termin swojej śmierci. To odziera twoje życie z małej tajemnicy.” [s.118]

~~~~

„ – Dręczy mnie wciąć pewne uczucie – wyznała.
– Jakie?
– Czuję je w żołądku. Myślałam, że to lęk, ale może to poczucie winy.
– Z jakiego powodu czujesz się winna?
– Dlatego że żyję.” 
[s.367]

~~~~

„To poniekąd pocieszające – pomyślał Patridge – że pewne rzeczy nigdy się nie zmieniają.” [s.379]

~~~~

„Śmiało, dziś w nocy możesz śnić – powiedział.
Zamknęła oczy.
– Ale chyba zapomniałam, jak to się robi.” 
[s.389]

~~~~

„Jeśli szukasz w świecie tylko jednej rzeczy, w końcu odnajdziesz ją albo ona ciebie. Taka obsesja potrafi być wzajemna.” [s.431]

~~~~

„Nie lubię przekazywać więcej informacji, niż uważam za koniecznie w danym momencie. Niekiedy jest się wartym tylko tyle, ile są warte twoje sekrety.” [s.543]

 
 
_____
Trylogia Świat po wybuchu:
1. Nowa Ziemia | 2. Nowy przywódca | 3. Nowe jutro (w przygotowaniu)
 
_____
Za możliwość przeżycia tak emocjonujących przygód dziękuję wydawnictwu Literacki EGMONT
egmont logo
 
_____________
Przy okazji wspomnę, że wczoraj byłam zmuszona założyć profil Google+. Dla zainteresowanych i dla tych, którzy chcą dodać mnie do kręgów proszę LINK. 🙂
  • Fabuła średnio mnie zainteresowała. Nie jestem pewna czy chcę zaczynać nową serię. Chyba wyjątkowo tę sobie odpuszczę, mimo że zachęcasz do przeczytania.

  • A ja z chęcią bym przeczytała. Muszę znaleźć pierwszą część

    in-corner-with-book.blogspot.com

  • "Nową ziemię" mam za sobą, a "Nowego przywódcę" dopiero przed. Na półce stoi, czeka grzecznie. Nie mogę się już doczekać.

  • Czytałam i bardzo mi się podobała. Teraz pozostaje czekać już tylko na zakończenie trylogii. W końcu wszystko powinno się wyjaśnić 🙂

    ps. recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę", pozdrawiam serdecznie!
    Miłośniczka Książek

    ps2. niestety nie widzę pod recenzją informacji o tym, że recenzja bierze udział w wyzwaniu prowadzonym przeze mnie – a jest to jeden z wymogów regulaminu wyzwania; powinna znaleźć się informacja linkująca do strony głównej wyzwania, tj http://magicznyswiatksiazek.blogspot.com/p/blog-page_15.html

  • @Sylwia Węgielewska – Przepraszam, nigdy nie dodawałam, bo wszystkie bannery wyzwań są w jednej zakładce, więc i nie informuję pod recenzją, że dana recenzja bierze udział w danym wyzwaniu.

  • Jakoś ta książka mnie nie przekonuje…

  • Zaczęłam czytać, ale nie dokończę. Sama strasznie chcę przeczytać tę książkę a boję się, że za dużo zdradzisz. Pozdrawiam 🙂

  • @aleksandra_czyta – Czytaj, czytaj, bo naprawdę warto. A czy za dużo zdradziłam? Raczej w to wątpię, bo starałam się pisać bardzo ogólnie aby nie zdradzić nic ważnego, co mogłoby popsuć radość z lektury. 🙂
    Ja również pozdrawiam. 🙂

    • I jak w końcu przeczytałam. Jestem bardo zadowolona, nie mogę doczekać się ostatniej części. Jednak mi bardziej podobała się "Nowa Ziemia" – może dlatego, że była początkiem historii i bardzo świeża wśród powieści w klimacie post-apo. Zajrzyj do mnie to poznasz moje zdanie, ale zdradzę Ci, że El Capitan to również mój ulubiony bohater ale ja go uwielbiam już od pierwszego tomu!

  • Pingback: Podsumowanie czerwca 2013 - Pani Kultura()

  • Pingback: Nowa Ziemia. Świat po wybuchu - Julianna Baggott - Pani Kultura()